Strona Główna / Sporty Zimowe / Skoki Narciarskie / Polski skoczek zawiesza karierę! Jak wygląda sytuacja na zapleczu polskich skoków?!

Polski skoczek zawiesza karierę! Jak wygląda sytuacja na zapleczu polskich skoków?!

Podczas gdy Kamil Stoch ma szansę przejść do historii i wygrać czwarty konkurs Turnieju Czterech Skoczni, a pozostali nasi reprezentanci wykazują dobrą dyspozycję, sytuacja na zapleczu polskich skoków nie wygląda już tak ciekawie. Wczoraj za pośrednictwem jednego z portali społecznościowych, polski skoczek – Jan Ziobro, poinformował o zawieszeniu swojej kariery sportowej!

Hejka wszystkim jak się miewacie? oglądaliście dzisiaj skoki? dzisiejszy konkurs uważam za udany dla nas. Może nie było szału ale na szał przyjdzie jeszcze czas pozdrówki i do zobaczenia jutro

Publié par Jan Ziobro Official sur samedi 21 novembre 2015

 

Jan Ziobro ma na swoim koncie jedno zwycięstwo indywidualne w Pucharze Swiata. 21 grudnia 2013 wygrał pierwszy konkurs w Engelbergu, a dzień później znalazł się na 3 miejscu. Debiutował w zawodach najwyższej rangi 27 listopada 2011 roku w Kuusamo, zajmując 46 miejsce. Największym jego osiągnięciem jest brązowy medal w drużynowym konkursie mistrzostw świata w Falun w 2015 roku. Ubiegły sezon Pucharu Świata zakończył na 31 pozycji, zdobywając 122 punkty. Najwyższe miejsce, które zajął w klasyfikacji generalnej cyklu osiągnął w sezonie 2013/2014. Zajął wtedy 25 pozycję z dorobkiem 312 punktów.

To nie jest tak, że nie chcę skakać. Kontynuowanie mojej kariery nie ma po prostu sensu, gdyż wielu ludzi z otoczenia po prostu chce mnie zniszczyć jako zawodnika. Jest szereg decyzji, które by można było rzec – są skandaliczne. Te decyzje i te kłody są mi rzucane od dłuższego czasu pod nogi. Jestem na każdym kroku pomijany, poniżany i traktowany gorzej niż tło – mówi polski skoczek.

Były członek kadry A odniósł się także do ostatniego zgrupowania reprezentacji, które miało miejsce przed sylwestrem w Zakopanem. Podczas tego zgrupowania trenerzy mieli podjąć decyzję dotyczącą powołania piątego zawodnika na zawody Pucharu Kontynentalnego w niemieckim Titisee-Neustadt. Pomimo dobrych skoków Janka, powołanie uzyskał Andrzej Stękała, który prezentował się znacznie gorzej – Ostatnią sytuacją, która uświadomiła mi, jak bardzo chce się mnie zniszczyć jako zawodnika, była sytuacja o wyborze  ekipy, która ma jechać do Titisee-Neustadt na Puchar Kontynentalny. Skakaliśmy na skoczni w Zakopanem przed sylwestrem. Oddawałem odległości w granicach 122 – 126 m. Kolega Andrzej Stękała (od razu Andrzej cię przepraszam, nie mam nic do Ciebie, nie odbierz tego źle), skakał w granicach 105-110 m i ja niestety nie dostałem powołania na te zawody.

Swoją decyzję Jan Ziobro ogłosił w poniższym nagraniu:

Przykre ale prawdziwe!!!

Publié par Jan Ziobro Official sur vendredi 5 Janvier 2018

 

Jak przyznaje skoczek, decyzja o braku powołania to tylko wierzchołek góry lodowej. Na przełomie ostatnich miesięcy i lat uzbierało się znacznie więcej przykrych wydarzeń – Sytuacja, o której teraz opowiadam, jest sytuacją, która w porównaniu do tych sytuacji sprzed kilku miesięcy czy sprzed roku czy sprzed 2 lat jest błahostką, ale o nich dzisiaj nie będę opowiadał. Sytuacja ta pokazała mi, jak bardzo chce się mnie zniszczyć w tym otoczeniu, za te kilka słów prawdy, które kiedyś powiedziałem, jak bardzo głęboka i podła może być ludzka zazdrość i egoizm. Szereg skandalicznych sytuacji jest nie do zaakceptowania, nie mogę dłużej milczeć, muszę o tym głośno powiedzieć, że jest tak a nie inaczej, bo ktoś za chwilę powie – dlaczego on zawiesił tę karierę? Ale nikt nie będzie widział tego, jak wyglądało to tutaj w środku, są równi i równiejsi. 

Pozostaje pytanie, jak to możliwe, że kadra A odnosi świetne wyniki, Kamil Stoch ma szansę przejść do historii, drużyna skacze na najwyższym poziomie, podczas gdy na zapleczu polskich skoków dzieje się tak wiele problemów? W tegorocznym sezonie Pucharu Kontynentalnego, w którym na co dzień skaczą zawodnicy kadry B oraz juniorzy, wyróżnia się tylko i wyłącznie Tomasz Pilch. Warto dodać, że jest to dopiero pierwszy sezon startów młodego Polaka w tym cyklu. Siostrzeniec Adama Małysza jest liderem drugiej ligi z dorobkiem 397 punktów. Oto zestawienie dotyczące ilości zebranych punktów w Pucharze Kontynentalnym 2017/2018:

Puchar Kontynentalny: 

Tomasz Pilch – 397 punktów

Aleksander Zniszczoł (37 pkt.), Klemens Murańka (19 pkt.), Paweł Wąsek (19 pkt.), Przemysław Kantyka (13 pkt). Łącznie tych czterech zawodników zdobyło zaledwie 88 punktów.

Jak to możliwe, że Tomasz Pilch zdobył sam kilkukrotnie więcej punktów niż pozostała czwórka razem wzięta? Zawodnicy tacy jak Klemens Murańka czy Aleksander Zniszczoł mają za sobą wiele występów w Pucharze Świata, a obecnie mają problemy z regularnym punktowaniem w zawodach drugiej ligi. Czy wina leży w aktualnym trenerze kadry B, którą prowadzi Czech Radek Zidek, czy odpowiedzialnym za tę sytuację jest Polski Związek Narciarski, któremu przoduje Apoloniusz Tajner?

Warto przypomnieć, że przed Świętami Bożego Narodzenia działania Prezesa PZN skrytykowała po raz kolejny Justyna Kowalczyk, która zarzuciła byłemu trenerowi Adama Małysza brak zainteresowania innymi dyscyplinami sportu, oprócz skoków narciarskich. Należy dodać, że Polski Związek Narciarski poza skokami narciarskimi zajmuje się również: kombinacją norweską, biegami narciarskimi, narciarstwem alpejskim czy snowboard’em. Dyscypliny te dzielone są dodatkowo na konkurencje męskie i damskie. Czy w powołanych wyżej dyscyplinach sportowych, reprezentanci Polski osiągnęli znaczące wyniki w obecnym lub poprzednim sezonie? Wracając do skoków, nie trzeba szukać daleko – czy poza kadrą A oraz rewelacyjnym Tomaszem Pilchem, polskie skoki się rozwinęły? Kadra B osiąga fatalne wyniki w Pucharze Kontynentalnym, a skoki kobiet w naszym kraju są na bardzo niskim poziomie. Pozostaje niesmak po wypowiedzi Jana Ziobry, który wyraźnie przekazuje, że atmosfera panująca na zapleczu polskich skoków jest zła.

 

O autorze Kamil Żymełka

Komentarze

  1. Lady-in-Red

    Już Maciej Kot w przeszłości niejednokrotnie sygnalizował, że w tym ‘biznesie’ są ‘równie i równiejsi’. Od lat obserwuję taką tendencję. Ot choćby w przypadku obecnego Mistrza Polski Stefana Huli. Mimo, że osiągał fatalne wyniki, ciągano go na siłę po pucharowych konkursach zaniedbując młodych, zdolnych skoczków. Owszem, Stefanek osiąga obecnie niezłe wyniki, ale co z Klemensem Murańką, Krzysztofem Miętusem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi