Strona Główna / HOT / Turcja kłamie! Przekłamanie w najnowszym odcinku Zranionej Miłości.

Turcja kłamie! Przekłamanie w najnowszym odcinku Zranionej Miłości.

Z cyklu: “Czy wszyscy w domu zdrowi” albo “Czy ktoś sobie robi jaja z pogrzebu”.

Od pewnego czasu stwierdzam, że nasz lubiany serial może stanowić sztandarowy przykład, że to, co zapowiada się na co najmniej dobre, czasami schodzi na psy. Śmiem twierdzić, że za kilka lat stanie się tematem kpiny, a dla potomnych jakimś kiepskim żartem. Cóż, być może nie znam się na tureckiej kulturze, tudzież nie ogarniam meandrów tego, co pokazywać wolno, a czego nie wypada … Ostatnio oglądając, płaczę rzewnymi łzami. I nie są to łzy wzruszenia. Pomijam to, że duża część widzów jest rozczarowana tym, że główni bohaterowie ciągle są osobno. Zostawię w spokoju głupotę i brak logiki co niektórych postaci – takie są wytyczne reżyserów, cóż począć. Natomiast o mdłości przyprawia mnie fakt, jak jest pokazana historia. Na temat przekłamania, jak to Turcy byli poszkodowani ze strony Greków, już się wypowiedziałam. Brak porządnych scen batalistycznych naprawdę boli historyka. Zamiast scen bitwy – kilkoro żołnierzyków biegających po lesie. To ma być wojna? Niech mi ktoś nie mówi, że w XXI wieku nie ma takiej możliwości. Brak również ukazania ciągów przyczynowo – skutkowych. Jakim cudem w serialu o wojnie można pomijać przegrane bitwy i robić przeskoki czasowe? Wygląda na to, że traktat z Sèvres, pokazany na rozpoczęciu drugiego sezonu, wziął się z powietrza. Także to, co zobaczyłam w odcinku 36 sprawiło, że o mały włos przeżegnałam się nogami ze zdziwienia. Chodzi o sytuację z przechodzeniem z rąk do rąk na terenie Turcji, a następnie śmiercią wielkiej księżnej Anastazji Nikołajewny Romanowej.

Na zdjęciu: Wielka księżna Anastazja na formalnym portrecie wykonanym w 1906 roku. Żródło: Wikipedia

Na zdjęciu: Księżna Anastazja Izmir 1922 (serial Vatanim Sensin)

Tak, reżyserzy popłynęli konkretnie. W serialu możemy zobaczyć kobietę w przedziale wiekowym 25 – 30 lat, która nie wiadomo w jaki sposób podróżuje sobie po Turcji, kto chce, ją przechwytuje. Przypomnę: ta pani (o ile siedemnastoletnią dziewczynę można tak nazwać) zginęła dokładnie 17 lipca 1918 roku, w Jekaterynburgu. Zamordowana wraz z rodziną przez tajną bolszewicką policję. Każdą z tych informacji można znaleźć choćby w Wikipedii. Nie zgadza się żaden z przedstawionych faktów, z wyjątkiem tego, że wywodzi się z rodziny obalonego cara. Miałoby to jeszcze jakikolwiek sens, gdy próbowano nam wmówić, że jest dla cara Mikołaja II jakąś daleką krewną, ale jego córka z taką historią to naprawdę przegięcie.
Dziewczyna ginie dwa lata wcześniej. Nie była żadną księżniczką, tylko księżną (jako córka cara), prawidłowe określenie to również carewna. Jako samobójczyni nie mogłaby się stać świętą kościoła prawosławnego, którą de facto jest. Miejsca śmierci, fikcyjne i prawdziwe, dzieli “jedynie” 4163 kilometrów. Oczywiście istniały plotki o jej rzekomej ucieczce z powodu braku ciał jej i jej brata Aleksieja w masowym grobie nieopodal miejsca zdarzenia. Tezy te obalono w 2008 roku, po tym, jak rok wcześniej odnaleziono ich szkielety, a ich przynależność potwierdziła medycyna sądowa badaniami DNA.
Nasi kochani reżyserzy mieli więc albo niektualne dane, albo wjechały srogie grzyby halucynogenne. Mnie jedynie pozostaje prostować te bzdury, oglądać z przymrużeniem oka i oczywiście zwiększyć zapasy alkoholu na czwartkowe premiery odcinków, aby moje oczy nie cierpiały.

 

4 komentarze

  1. Swietnie napisany tekst!!

  2. Co się Pani tak przejmuje, przecież cały serial to bajka!

  3. Znam ten ból. Mimo, że nie jestem z wykształcenia historykiem, lecz historykiem z miłości do historii, to wiem jakie jest irytujące jak reżyser czy scenarzysta pomijają pewne fakty, osoby i wydarzenia lub nawet kreują “nową wersję historii”. Jak oglądam jakiś film czy serial historyczny to jak zauważę jakieś pominięcie faktów czy nieścisłość to włącza mi się czerwona lampka. Wkurza mnie to, że większość filmów i seriali historycznych jest dopasowywana po to aby oglądalność była duża, czy pod cele reklamowo-marketingowe. Mam pytanie. Oglądałaś może film “Elżbieta Złoty Wiek”?? Tam, aż się roi od nieścisłości i przeistaczania faktów historycznych.

  4. Ktokolwiek ma mgliste pojecie o historii wie, że ten wątek to fantazy reżysera. Z całej drugiej serii to najsłabszy jak dotąd odcinek. Wielkich scen batalistycznych tu nie było i myśle,że nie bedzie. Gra aktorska jest ok. Ale bzdury mogliby sobie darować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przejdź do paska narzędzi